czwartek, 22 grudnia 2011

Fetysz

Jak wiadomo, mężczyźni mają swoje ulubione partie ciała. I mnie trafiły się przygody, z takimi osobnikami.
Czasem było to zabawne, czasem niesmaczne. Ogólnie mówiąc nie zdawałam sobie sprawy z tego jak wielu jest wielbicieli stóp.

Tak, stóp... takich panów było najwięcej, zdecydowanie ubóstwiających kobiece stopy. Mam do dziś stałego klienta, który przychodzi do mnie do pracy raz na jakiś czas. Zasady są takie, że w momencie kiedy spędzam towarzystwo właśne z nim, muszę pozbyć się butów, włącznie z tańcem na stage'u.
Czego on to nie wymyślił, chociaż on to akurat jest przyjemny, ma swoje zdziwaczenia, ale na tym etapie odpowiada mi to. Za pierwszym razem byłam lekko zszokowana, kiedy poprosił mnie bym gładziła go po głowie stopami, wydawało mi się to lekko ohydne, dlatego, że bądź co bądź stopa to stopa- w momencie kiedy chodzę boso, brudzą się obie. Ogólnie mówiąc ja nie należę do osób, które uważają stopy za piękno, dla mnie jest to jedna z bardziej obrzydliwych części ciała. Ale gość płaci, nie będę stawiać oporu. Nie jest to coś niegodnego by tego nie zrobić dla zarobku.

Mój ulubiony fetyszysta, to taki pan (którego serdecznie pozdrawiam:) ), jest on fetyszystą opalenizny, któregoś dnia podszedł do mnie zapłacił kilka tysięcy, powiedział, że przyjdzie za miesiąc, ale mam mieć ślady po opalaniu, czyli bladą pupę i biust. Było mi wstyd, bo przecież pracowałam cały czas, inni panowie byli lekko zdziwieni moimi brakami w opalaniu, ale jakoś to przeżyłam. Faktycznie po miesiącu przyszedł mój amator, był zachwycony więc dostałam dodatkową premię, na całe szczęście... później 3 miesiące walczyłam z wyrównaniem koloru skóry, było to bardzo męczące ,ale dziś już moja skóra wygląda jak należy.

Miałam również gościa ,który czekał na panią która go ujarzmi, więc była smycz, kajdanki i bicz. Chciał bym go tym biczem uderzała, nie miałam na to ochoty, ale faktycznie widziałam ,że sprawia mu to przyjemność, w efekcie całonocnej zabawy, wyszedł z pręgami na klatce piersiowej i plecach, a mnie zostały wyrzuty sumienia, nigdy nie należałam do agresywnych osób i wiem, że jeżeli ktoś mnie poprosi ponownie o taką przysługę to na pewno skieruję go do odważniejszych koleżanek. Ja jestem bardziej w typie, sensualna kobieta tryskająca seksapilem, ewentualnie zimna suka ale to tyle. Głównie w te postacie jestem w stanie się przeobrazić.


To takie najciekawsze przypadki, choć miałam koleżankę, której klient wąchał pachy i ogólnie nie pachniał zbyt ładnie. Ja bym chyba tego nie wytrzymała, jak można komuś wąchać pachy? No coś okropnego:). Na całe szczęście nie przytrafiło się to mnie!

Także jak widać, bywa wesoło i ciekawie w pracy, nie wspomnę już o psychologii, odkąd zaczęłam pracę w go-go wydaje mi się, że skończyłam studia psychologi, to niesamowite jak kwestia wprawy, może wpłynąć na to, że na sam widok człowieka, można stwierdzić w jakim jest humorze, co lubi i jakiego towarzystwa oczekuje. A nawet wyższy poziom psychologi, potrafię trafiać w tematy o których panowie chętnie rozmawiają. Ja stawiam na siebie, prawdziwą ja - kiedy zapytają o prawdziwe imię, zawsze powiem i ogólnie staram się być sobą, chyba ,że dany gość szuka innej osobowości. Aczkolwiek naturalność i bycie sobą nawet w takim miejscu jak klub nocny potrafi wysoko punktować!

1 komentarz:

  1. Zdecydowanie będę zaglądać częściej , nie miałam pojęcia , że tak to wygląda...
    :)

    OdpowiedzUsuń

Chcesz mi coś powiedzieć? Zapytać się o coś?