Był taki dzień, kiedy i ja omal się nie upokorzyłam.Był to jeden jedyny dzień, w którym czułam się podle.
Kiedy dręczyły mnie wyrzuty sumienia, że pomyślałam zastanawiałam się nad czymś co przez wiele tygodni pozostało w mojej głowie.
Otóż mam na myśli propozycję, propozycję seksu za pieniądze. Do dziś nie mogę wybaczyć sobie, że byłam o włos od pokuszenia się o duże pieniądze. Opowiem dokładniej jak to wyglądało, jak się skończyło i co mi to dało.
Była zima, nie pamiętam dokładnie jaki miesiąc, wiem tylko, że był kryzys, gdzie dziewczyny niemal zabijały się o gości. Kryzys miałam i ja, 100 złotych w portfelu, od tygodnia dzwonił właściciel mieszkania z informacją, że jeżeli w ciągu trzech dni nie zapłacę za czynsz, będę musiała się wyprowadzić. Dramat. Poszłam do pracy w nie najlepszym humorze. Myślałam tylko o szampanie, by choć na chwile zapomnieć o problemach z mieszkaniem.Udało mi się, pewien przystojny norweg zechciał postawić mi butelkę szampana.Tak więc piłam jak szybko się da, by zdążył zamówić następną. Byłam już lekko wstawiona, naciskałam na niego by zamówił taniec prywatny, ale nie chciał powiedział, że to bez sensu. Po co ma się nastawiać na coś, jeżeli nie będę w stanie ugasić jego pragnienia samą nagością. On chciał czegoś więcej, bardzo długo odmawiałam. Nie chciałam przecież wylądować w łóżku z obcym facetem za pieniądze. Ale i on nie chciał odpuścić, cena nocy ze mną rosła w górę, z tysiąca euro zrobiło się pięć. Pomyślałam sobie, 5 tysięcy euro to 20 tysięcy złotych, w głowię już wydawałam te pieniądze. Zaczęłam zastanawiać się nad daną mi propozycją. Patrzyłam na norwega i myślałam o tym co zrobić, bałam się. Bałam się samej siebie, nie wiedziałam ,że mogę pokusić się na seks za pieniądze, kiedy nie tak dawno nie chciałam się rozebrać. Ale patrzyłam się na niego, patrzyłam, pomyślałam ,że w sumie podoba mi się on jako mężczyzna a jedna noc nic nie zmieni, a będę o 20 tysięcy bogatsza. Ale wciąż gdzieś we mnie była ta niepewność, czy to na pewno dobra decyzja. Oczywiście wiedziałam, że nie. Ale chciałam wybadać teren, zapytałam go więc czy to ma jakikolwiek sens, a on tylko powtarzał zobaczysz, nie będziesz zawiedziona. Spodoba ci się, zaczęliśmy flirtować, kiedy miałam mu już powiedzieć, że zgadzam się i pójdę z nim do hotelu, wskazał palcem na jedną z dziewczyn, powiedział : Jak tak bardzo nie wierzysz, że będzie fajnie, zapytaj jej. Ona była kiedyś ze mną i ci powie czy było fajnie. W tym momencie otrzeźwiałam, wskazał palcem dziewczynę, do której za grosz nie miałam szacunku, dochodząca 40stki obleśna baba, która puszczała się na prawo i lewo.
Wtedy dotarło do mnie, że omal nie zrobiłam tego co ona. Cieszyłam się, że przez przypadek zostałam uświadomiona, jak wielki błąd popełniłabym idąc do hotelu, nie skończyło by się na jednym razie, bo to tak działa, jak już jeden raz się coś zrobi, to później to zaczyna być nałogiem a ja nie chciałam stać się prostytutką, wystarczył mi fakt ,że jestem tancerką erotyczną. Przez wiele tygodni miałam koszmary, dręczyły mnie wyrzuty sumienia, że prawie stałam się dziwką. Nie mogłam w to uwierzyć, nie mogłam uwierzyć w to, że wyceniłam siebie za jakiekolwiek pieniądze. To było obrzydliwe, brzydziłam się własnej siebie.
Do dziś, gdzieś we mnie jest ten żal, że wogóle doszło do dyskusji na temat seksu ze mną. Gardziłam sobą, lecz na całe szczęście była to dla mnie lekcja. Lekcja, dzięki której teraz nie daję się ugiąć i nigdy więcej się nie pokuszę na coś takiego. Bo jeżeli, winiłam się tylko za samą rozmowę na ten temat, co by było gdybym jednak zawitała w łóżku przystojnego norwega. Nie wiem, cieszę się jednak ,że tak się nie stało, może i właściciel mieszkania wyrzucił mnie z niego, ale ja przynajmniej zostałam z resztką własnego honoru, nie dręcząc swoich myśli faktem ,że stałam się prostytutką. Teraz wiem, że żadne pieniądze nie skuszą mnie by zrobić coś wbrew sobie, czego nie potrafiłabym wybaczyć sobie do końca życia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Chcesz mi coś powiedzieć? Zapytać się o coś?