No i przyszedł czas na pierwszą niedzielę bez zarobku.
Nie jestem specjalnie rozczarowana, w końcu po niedzieli cudów spodziewać się nie można.
Choć zwykle udało mi się wyjść mając chociaż 100zł.
Było niezbyt ciekawie,
10 dziewczyn, gości przez całą noc mniej więcej tyle samo.
Problem polegał na tym, że wszyscy wędrownicy przyszli, tylko dlatego, że nic innego nie było otwarte, także nie byli zupełnie zainteresowani zabawą w naszym towarzystwie. Ah, no tak. Zapomniałam , zainteresowany był pewny młodzieniec, niestety cena go przerosła, uznał ,że 100złotych za taniec jest ok, ale chciał by zatańczyć dla niego i dla kolegi. Niestety zasada mówi, jedna osoba - jedno wynagrodzenie etc. także zrezygnował, więc wszystkie obeszłyśmy się smakiem. Noc w sumie przebiegła nudno, nawet bardzo.
Mam nadzieję, że Poniedziałek przyprowadzi do mnie pozytywne dusze:)
Tymczasem idę spać, żeby choć troche dnia było tylko dla mnie. Nie jest to zbyt proste, kiedy słońce zachodzi tak wcześnie..|
Pozdrawiam,
Stripper
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Chcesz mi coś powiedzieć? Zapytać się o coś?