sobota, 3 grudnia 2011

Debiut na stage'u

To był dopiero dzień, nie spodziewałam się tego, było to może 3 lub 4 dnia pracy. Umówiłam się wówczas z managerem, że dopóki nie oswoję się z tym wszystkim - nie muszę występować. Więc byłam o to spokojna, okazało się jednak, że ktoś wyciął mi numer. Siedzę zaspana na sofie i nagle słyszę jedną z piosenek, która należała do mnie a zaraz po tym DJ mówi, że zatańczę... Ponieważ nie byłam jeszcze przyzwyczajona, do imienia ,które używałam w pracy nie zareagowałam za pierwszym razem, ale DJ powtórzył, że na scenie zatańczy Monika. Kiedy do mnie dotarło ,że przecież ja jestem Monika, omal nie zemdlałam, ale nie miałam wyjścia, muzyka już grała więc wyszłam na stage. Patrze dookoła, wszystkie dziewczyny patrzą uważnie czekając na choćby jedno małe potknięcie, zresztą nie ma nic ciekawszego niż nowicjuszka na rurze. To było nic, jak zobaczyłam mężczyzn, których wzrok był skierowany na mnie, pomyślałam sobie, OMG, to dopiero będzie kompromitacja. Do dziś mi wstyd jak przypomnę sobie muzykę do której tańczyłam. No nic, próbowałam zatańczyć tak dobrze jak na tamtą chwilę potrafiłam, nie wyszło najlepiej, zwłaszcza ,że na scenie rozbieramy się do topless, na całe szczęście majtki zostają na pupie. Zawsze podobało mi się jak inne dziewczyny śmigały po tych rurach jak na trzepaku, nie wiedziałam jeszcze wtedy ,że to nie jest takie proste jak się wydaje, ale postanowiłam spróbować, co skończyło się zderzeniem mojej twarzy z podłogą, do dziś zastanawiam się czy ktoś to widział, czy moje dość długie włosy ukryły wstydliwą sytuację. Dawno nie czułam się tak zawstydzona. Ale przy najmniej pierwszy taniec na scenie miałam za sobą, później było już tylko lepiej.



Na orzeźwienie atmosfery, załączam piosenkę, która jest jedną z moich ulubionych jeżeli chodzi o taniec,
ta piosenka jest do tańca zmysłowego i bardzo sensualnego. Pozdrawiam:)

4 komentarze:

  1. to co piszesz brzmi jak opowiadanie fantasy, ile człowiek się może jeszcze w życiu nauczyć ;) - żeby nie było ze nie czytam ;d / Winshu

    OdpowiedzUsuń
  2. Winshu, tylko powiedz mi czy w pozytywnym czy negatywnym sensie?:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pozytywnym ;) powiem ci że nie tylko mi się wydaje (teraz już wydawało) że panienki co tańczą w klubach to po prostu dziwki. dlatego zachęcam cię do pisania tego bloga ! / Winshu

    OdpowiedzUsuń
  4. Może nie dziwki... ale 100% szacunku te dziewczyny do siebie nie mają, bo wystawianie gołego tyłka i biustu w stronę napalonych samców nie można uznać za cechę kobiety szanującej się

    OdpowiedzUsuń

Chcesz mi coś powiedzieć? Zapytać się o coś?