Dziękuję i dotrzymuję słowa. W tym poście wprowadzę was dokładniej o tym jak zaczęłam karierę w klubie nocnym.
Otóż, po oficjalnym powiedzeniu ,że będę tam pracować wróciłam do domu z ćwiartką wódki ,którą wypiłam natychmiast, nie mogłam uwierzyć, że JA zgodziłam się na coś takiego, niechlubnego, ohydnego i poniżającego. Ale trzeba się przygotować, idę na solarium, nigdy nie byłam, mówię kobiecie, że jestem blada i muszę uważać, byłam na osiem minut, a wyglądałam jak zjarany orangutan, czerwona od góry do dołu, myślę sobie "Kur*a jak ja wyglądam, no pięknie teraz to będę świecić czerwonym dupskiem orangutana. No nic..." Biję się w myślach w każdej sekundzie, przejawia się we mnie strach, lęk jakiego nigdy nie czułam, w mojej głowie były tylko myśli.. cholera dziewczyno, nigdy nie ułożysz sobie życia, żaden facet nie będzie chciał z tobą być, ale słowo się rzekło..
Dzień drugi, jutro do pracy, ze strachu przed pokazaniem ciała dostałam biegunki, ,kto by pomyślał, że stres przed tym miejscem doprowadzi mnie do takiego stanu, idę na stragany znaleźć chociaż kilka seksownych rzeczy, co by wstydu nie było. Kupiłam jedne czerwone, czarne i białe stringi, staniki mam, teraz znaleźć jakąś sukienkę no i jutro do roboty.
No tak, nadszedł ten dzień, nie mogłam spać przez wyrzuty sumienia, które ogarnęły mnie jeszcze przed rozpoczęciem pracy, mam być o 21 już przebrana na sali, cholera! trzeba się ogarnąć, ułożyć ładnie włosy, wykąpałam się po czym zrobiłam sobie mocny makijaż tak, żeby w razie czego ktoś może mnie nie poznał, spojrzałam w lustro i pomyślałam sobie "dobrze wyglądasz kochana". spakowałam potrzebne rzeczy do torby i poszłam...
Wchodzę, idę schodami na dół do szatni, po drodze mijam boskich ochroniarzy, tak przystojni faceci, że aż było mi głupio uśmiechnąć się do któregoś z nich.
Wchodzę do szatni, a tam tłumy dziewczyn, które zerkają na mnie jak na intruza, jeszcze wtedy nie wiedziałam jak to jest, ale wiedziałam, że na każdym kroku jestem oceniana przez wszystkich dookoła przez barmanów, ochroniarzy, managera, właściciela i najbardziej wrogo nastawione dziewczyny.
Idę do DJ'a ustalić ścieżki dźwiękowe, boże aż mi wstyd jak przypomnę sobie od czego zaczynałam, i do jak infantylnie nieseksownej muzyki mogłam tańczyć.
Ale o tym w następnym poście, na którego zapraszam.
Otóż, po oficjalnym powiedzeniu ,że będę tam pracować wróciłam do domu z ćwiartką wódki ,którą wypiłam natychmiast, nie mogłam uwierzyć, że JA zgodziłam się na coś takiego, niechlubnego, ohydnego i poniżającego. Ale trzeba się przygotować, idę na solarium, nigdy nie byłam, mówię kobiecie, że jestem blada i muszę uważać, byłam na osiem minut, a wyglądałam jak zjarany orangutan, czerwona od góry do dołu, myślę sobie "Kur*a jak ja wyglądam, no pięknie teraz to będę świecić czerwonym dupskiem orangutana. No nic..." Biję się w myślach w każdej sekundzie, przejawia się we mnie strach, lęk jakiego nigdy nie czułam, w mojej głowie były tylko myśli.. cholera dziewczyno, nigdy nie ułożysz sobie życia, żaden facet nie będzie chciał z tobą być, ale słowo się rzekło..
Dzień drugi, jutro do pracy, ze strachu przed pokazaniem ciała dostałam biegunki, ,kto by pomyślał, że stres przed tym miejscem doprowadzi mnie do takiego stanu, idę na stragany znaleźć chociaż kilka seksownych rzeczy, co by wstydu nie było. Kupiłam jedne czerwone, czarne i białe stringi, staniki mam, teraz znaleźć jakąś sukienkę no i jutro do roboty.
No tak, nadszedł ten dzień, nie mogłam spać przez wyrzuty sumienia, które ogarnęły mnie jeszcze przed rozpoczęciem pracy, mam być o 21 już przebrana na sali, cholera! trzeba się ogarnąć, ułożyć ładnie włosy, wykąpałam się po czym zrobiłam sobie mocny makijaż tak, żeby w razie czego ktoś może mnie nie poznał, spojrzałam w lustro i pomyślałam sobie "dobrze wyglądasz kochana". spakowałam potrzebne rzeczy do torby i poszłam...
Wchodzę, idę schodami na dół do szatni, po drodze mijam boskich ochroniarzy, tak przystojni faceci, że aż było mi głupio uśmiechnąć się do któregoś z nich.
Wchodzę do szatni, a tam tłumy dziewczyn, które zerkają na mnie jak na intruza, jeszcze wtedy nie wiedziałam jak to jest, ale wiedziałam, że na każdym kroku jestem oceniana przez wszystkich dookoła przez barmanów, ochroniarzy, managera, właściciela i najbardziej wrogo nastawione dziewczyny.
Idę do DJ'a ustalić ścieżki dźwiękowe, boże aż mi wstyd jak przypomnę sobie od czego zaczynałam, i do jak infantylnie nieseksownej muzyki mogłam tańczyć.
Ale o tym w następnym poście, na którego zapraszam.
Bardzo fajne, mam ochotę dowiedzieć się więcej o tak nietuzinkowych zawodach. pisz dalej naprawdę bardzo interesujące ! Pozdrawiam / Winshu
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo! Wiele to dla mnie znaczy, dlatego ,że opinia publiczna patrzy na ten zawód w zupełnie inny sposób niż jest w rzeczywistości, my dziewczyny jesteśmy normalne, inteligentne, a nawet wiekszość z nas ma studia, a niektóre rodziny!
OdpowiedzUsuńJeszcze raz bardzo dziękuję.
Proszę się nie zniechęcać i pisać jak najwięcej ;) / Winshu
OdpowiedzUsuńRzeczywiście interesujące, rzadko można trafić na bloga tego typu napisanego normalnym językiem i poprawnym ortograficznie, czy stylistycznie. Brawo! Pozdrawiam,
OdpowiedzUsuńEve
Wmawiaj sobie dalej. Praca gogo polega na naciaganiu pijanych frajerow. A dziewczyny może i sa inteligentne niektóre ale to nie zmienia faktu ze to dziwki. Moim zdaniem to gorsze od prostytucji bo ona przynajmniej jest prostym układem. Sama powiedz czy w twoim "klubie" macie karę za zrobienie loda klientowi w vip roomie? Rób co chcesz ale nie mów ze czarne to białe. Nie jestem teoretykiem znam to wszystko tak dobrze jak ty. Opowiadasz bajki a kolejne
OdpowiedzUsuńOczywiście ,że nie ma czegoś takiego. Jeżeli któraś z dziewczyn pozwoli sobie na coś więcej niż taniec, jak kontakt intymny, sex oralny czy cokolwiek innego - wylatuje z pracy, bez wyjątku. Być może w innych miastach , innych klubach dopuszcza się takich rzeczy, natomiast mnie na tańcu nawet dotknąć nie można. Więc prosze cię nie mów ,że znasz się lepiej, bo właśnie po to piszę tego bloga, żeby udowodnić takim jak ty ,że nie bawimy się w lodziary i nie pozwalamy sobie na takie sytuacje. Dziewczyny puszczalskie nawet jak nie są zwolnione to są zgnębione przez resztę dziewczyn i odchodzą same. I nie opowiadam bajek, wszystkie moje posty są szczere nie zatajam żadnych faktów!
OdpowiedzUsuńJasne. I nie kleisz sie do najebanych angoli a szef nie jest bandyta albo wersja dwa nie płaci haraczu
OdpowiedzUsuńburdele i striptiz to zawsze był półświatek i bagno. Chodzi mi o to ze piszesz bzdury i może przez to tam trafić kolejna głupia dziewczynka. A być może ty to nawet wszystko zmyslasz
OdpowiedzUsuńNie interesuje mnie, kim jest mój szef poza klubem. CZy płaci haracze czy nie to również mnie nie obchodzi, wywiązuje się z opłat więc nie mnie to oceniać. Poza tym nie odpowiadam za to co dzieje się w innych klubach w polsce, ja przynajmniej przed rozpoczęciem pracy też dowiadywałam się co i jak, bo również słyszałam o przymusie do seksu, ale tu gdzie pracuje tak nie jest. A nawet jeśli dotrzymuję towarzystwa pijanemu anglikowi, to co? na tym polega ta praca, ludzie wiedzą po co przychodzą do klubu i znają zasady , a tobie nikt nie każe iść do klubu jak nie chcesz.
OdpowiedzUsuńNikogo nie namawiam do pracy w klubie, i nie mam takiego zamiaru, pracuję w klubie i według ciebie zmyślam, możesz tak myśleć, nie będę ciebie przekonywać na siłę twoja sprawa, twoje zdanie.
OdpowiedzUsuńDokładnie o to mi chodzi. Jest jak jest i wszyscy sa dorośli. jest syf ale nikt nikogo nie zmusza w polsce. Rób co chcesz i ok. tylko mówię ze jest właśnie tak a nie bajeczki z tego co piszesz na blogu. Nie rób z gowna romansidla.
OdpowiedzUsuńJa pożyczam pieniądze na procent ale nie pisze bloga ze pomagam biednym. Nie mam nic do ciebie ale nie lubię hipokryzji
OdpowiedzUsuńPowiedz mi gdzie jest napisane ,że biednym pomagam bo jakoś sobie nie przypominam.
OdpowiedzUsuńTo było porównanie
OdpowiedzUsuńKolego ale są też Porządne kluby i 'kurwidołki' jak się chodzi do 'kurwidołków' to pojęcie striptiz i taniec na rurze pozostaje w mega płytkim przedziale rozumowania tych pojęć, więc proszę cię nie mów mi że każdy klub to kurwidolek, każda tancerka to dziwka, a każdy szef to bandyta. / nie przejmuj się i pisz to co przeżyłaś. Pozdrawiam - Winshu
OdpowiedzUsuńSkąd ty się urwales idioto? Nie zaliczysz jej wiec nie plec bzdur. Poza tym ona w swoim kurwidolku zarabia 3 razy tyle co ty i nie miałbyś najmniejszych szans
OdpowiedzUsuń