czwartek, 1 grudnia 2011

Pierwsza noc

Otóż po przeżyciach związanych z rozpoczęciem pracy, przyszedł wieczór, czyli czas pracy, przebrałam się wzięłam małą kopertówkę do której schowałam błyszczyk papierosy i zapalniczkę, byłam bardzo skrępowana więc przez pierwszy tydzień ubierałam leginsy bo nie potrafiłam się otworzyć na tyle by wskoczyć w kieckę , z której wystaje pół pośladka. Ale wracając do tematu.... Poszłam na salę, usiadłam gdzieś w kącie, czułam się nieswojo, wszystkie dziewczyny uprzykrzały mi życie swoimi nieprzyjemnymi spojrzeniami, w końcu podeszła do mnie jedna, Ukrainka, była bardzo miła, chociaż trochę zaciągała wschodnim akcentem co wydawało mi się urocze, ale jeszcze wtedy nie wiedziałam ,że jest jedną z bardziej aktywnych osób, i nie przepuści żadnej okazji jeżeli taka się nadarzy.
Wchodzą ludzie, grupa 5 mężczyzn w wieku od mniej więcej 25- 50 lat. Któryś z nich miał urodziny, Ukrainka ciągnie mnie za rękę do nich. Czułam się nieswojo, sztuczne uśmiechy do mężczyzn ,którzy nawet mi się nie podobają, moja misja - upić się tak szybko jak tylko jest to możliwe, kupili mnie i Ukraince najtańszego szampana na pół, co znaczyło, że już zarobiłam swoje pierwsze pieniądze, nasza gaża od szampana (tego najtańszego) to 100złotych, byłyśmy dwie więc każda z nas dostała po 50złotych.
Chyba się nawet cieszyłam, że będę mogła zainwestować w jakieś bardziej seksowne ubrania. Ale to nie był koniec, panowie zdecydowali się na taniec prywatny, serce zaczęło łomotać mi jak młot, myślę sobie "o ja pier*ole, i co ?mam się tak po prostu rozebrać?" nie miałam wyboru, przyjęłam 100złotych i poszliśmy tańczyć na specjalne loże do tańca, byłam lekko pijana, więc sztywna jak kawał deski, myślę sobie ,że dam radę to tylko 3 może 5 minut, zaczynam, zerkając jak tańczy Ukrainka, nie miałam pojęcia o zmysłowych ruchach, ściągnęłam ubrania tak późno jak było to możliwe. Po tańcu zerwałam się i pobiegłam do łazienki, zamknęłam się w ubikacji i płakałam przez chwilę, nie mogłam uwierzyć, że rozebrałam się za pieniądze.

I pierwszy wieczór uznam za najgorszy, wróciłam bardzo pijana do domu, z zarobionymi 300zł, podobno był to dobry wynik na nowicjuszkę, a ja powodów do radości jakoś nie widziałam. Był to okropny dzień, z którym musiałam nauczyć się żyć.

4 komentarze:

  1. Powiedz mi, bo jak czytam twoje wpisy to coraz więcej dają mi one do myślenia ;) Powiedz mi czy ludzie rozpoznawali cię że jesteś tancerką w clubie Go-Go czy ukrywałaś się z tym ? / Winshu

    OdpowiedzUsuń
  2. Winshu, więc w pierwszym klubie w którym pracowałam kryłam się ze względu na to ,że było to rodzinne miasto, później zmieniłam klub i nie kryłam się z tym. Ludzie na ulicy nie mają pojęcia, w prawdzie mężczyźni oglądają się za mną, ale to dlatego, że wyuczyłam się pewności siebie i przyciągania wzroku, zawsze na obcasach itp, raczej na ulicy postrzegają mnie jako ładną panią z którą chcą się umawiać na kawę:) Ale o tym ,że przestałam się kryć, też prędzej czy później napiszę i będzie wtedy jasne dlaczego przestałam się kryć.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozumiem ;) więc czekam z niecierpliwością na kolejne wpisy, będę stałym gościem ;) / Winshu

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję, na dziś wpisów wystarczy, jutro napewno coś dodam, ale postaram się zwięzić z przygodami z przeszłości, aby relacjonować to co dzieje się co noc, wtedy będę opisywać bardziej szczegółowo relacje z pracy:)

    Witam pierwszego zdeklarowanego czytelnika:)

    OdpowiedzUsuń

Chcesz mi coś powiedzieć? Zapytać się o coś?